drgania mięśni zanik mięśni

Tematy

gifoland

dartom.www zdjęć mięśni nie musze zamieszczać poprostu są miękkie
straciły jędrność są jak masa tłuszczowa a takiej nie mam i nigdy
nie miałem bo poprostu jestem szczupły.Mięśnie pośladków również są
miękkie dlatego gdy siedze przez chwile odczuwam w nich ból.Myślałem
że siłownia coś na to pomoże ale z tego co widze nie ma żadnych
zmian tak samo caly czas utrzymują się fascykulacje mięśni również
zanik mięśni krótkich rąk zimne stopy osłabienie stany podgorączkowe
w dzień powiększone migdały węzeł chłonny również ślina jest taka
galaretowata i dużo jej odpluwam czasem nawet z krwią lub brązowym
zabarwieniem szybko się męcze mięśnie ogolnie są słabe bo po
wykonaniu jakiejść czynności odczuwam ból w rękach lub w nogach to
samo się tyczy drgań całych kończyn po jakims wysiłku.

przed Pcr rt brałam citrosept, wyszedł ujemny. Leczę się na ślepo
bez wyników (tylko Ospc- w IGG pozytywny) szukam jakiegoś artykułu
gdzie jasno powiedziano by że Igg OSPC=borelioza, dzięki ludziom
takim jak wy (dzięki Zazule) mam dostęp do artykułów, których nie
znalazłam wcześniej.I szukam dalej o tym ospc ale nie moge nigdzie
znaleźć. Mam pełno objawów, bóle miścni , czasem stawów, drgania
mięśńi, bóle głowy, uszu, stany podgorączkowe, ostatnio zanik
mięśni (, i zmiany demienilizacyjne w głowie. Wczoraj robiłam
ponowne mri mózgu i rdzenia, bo diagnozy S.M nie moga mi jeszcze
postawić bo zmiany położone niecharakterystycznie, prążki oligoklane
ujemne, potencjały ok, rzutu brak. Nie wiedzą co ze mną zrobić...a
ja się boję sla i dlatego piszę i łykam anty....

Podsumowanie 2 lat leczenia
Moją historie opisałem jakiś czas temu i można ją odnależć na stronie Stowarzyszenia.
www.borelioza.org/historie/michal.htm
W czasie tych dwóch lat ani jednego herxa i ciągła systematyczna poprawa.Już od roku w zasadzie nic mi nie dolega, nie miałem ani jednego złego dnia.Zostały: drgania mięśni ,lekkie szumy w uszach, nerwobóle takie wstrząsowe ,czasem leciutki ból jakiegoś stawu, czerwone oczy szczególnie po wysiłku to wszystko. Z objawów które są chyba nieodwracalene(nic się nie poprawiło a jest gorzej) to zanik mięśni ramion i obręczy barkowej.Ale to nie boli tylko głupio wygląda jak facet ma ręce jak patyczki.Latem byłem 4 miesiące na Malarone (dodatnia Babeszjoza)i zero reakcji na tym zestawie. Aktualnie tetracyklina doumox azitro i tinidazol.Od kilku miesięcy zadaję sobie pytanie czy cokolwiek jeszcze sie poprawiło i nie widzę odpowiedzi na to pytanie.Całkowita stabilizacja.Zakładam że leczę się jeszcze pół roku chyba że wczesniej będę całkowicie bezobjawowy lub nastąpią jakieś kąplikacje.

Też sie czesto zastanawiam jak odróżnić objawy Babesi od Boreliozy i Bartonelii.Z objawów które zostały po 18 miesiącach leczenia tylko Borelii zostały:
1]Postepujacy zanik mięśni obręczy barkowych i rąk.Bardziej prawa strona.
2]Zaczerwienione oczy.Czesem jakby coś wpadło pod powiekę,a po wysiłku typu rower czerwone jak u królika.
3]Pojawił się ból zębów od goracego lub zimnego tylko z prawej strony. {mam jeszcze ósemki po tej stronie co wskazywałoby że należy je usunąć}[nowość]
4]Krótkie nerwobóle w różnych częściach ciała.
5}Pojawił się wysoki dziwięk w uszach.Kilka godzin dziennie.[nowość]
6]Od niedawna lekkie rzadkie uczucie kłucia i pieczenia w stopach.[Nasze stopy mają receptory wszystkich narządów wewnętrznych.W miejcu receptora żołądka trzustki i dwunastnicy utworzył sie pod skórą twardy guz wielkości migdała].
7]Strzelajace wszyskie stawy.Barki to jeden wielki gruz.
8]Różne żrenice.
9]Mięśnie łydek drgają ,falują, non stop przez dwa lata.Pozostałe od czasu do czasu.
Co z tego przypisać koinfekcjom nie mam zielonego pojęcia.Może to, iż w pierwszej fazie ostrej infekcjii miałem bardzo duże problemy ze skórą[podejrzenie AZS], oraz bardzo silne zaburzenia psychiczno emocjonalne.
Ogólnie na dziś czuję sie całkiem nieżle.Jak zajmę sie pracą to tego wszystkiego nie czuje.Jak tylko nastąpi chwila wyciszenia zaraz tu strzyknie tam drygnie i tak w kółko.





Alprox, Seronil, Trittico - i zero efektu
Biore Alprox od 3 tyg. Jednocześnie biore Seronil i Triticco od ponad
miesiąca. Przed Alproxem brałam Neurol, ale tylko pogłębiły mi się doły i
lęki. Natomiast przy braniu Alproxu zaczęły się zawroty głowy, zaburzenia
równowagi, chwilowe zaniki pamięci, dziwne sny (czasem nie wiem co mi sie
śniło a co jest rzeczywiste), drganie rąk, zwiotczenie mięśni, poza tym
mogłabym spać 24 godz na dobę. Czuję sie 'ogłupiona'. Trittico tylko pogłębia
senność.
Seronil też mi nie pomaga - zero optymizmu, za to częściej mam czarne myśli.
Z tym, ze teraz jest mi wszystko jedno 'efekt ogłupienia', ale nie w sensie,
że dystansuje sie od trudnych spraw, ale że jest mi wszystko jedno co będzie
ze mną i moim zyciem. A to chyba niezbyt dobry skutek.
Czy ktoś miał podobne objawy takiego 'ogłupienia'?
Tosca

co to ma do psychologii?
Tutaj nie odpowiem tak jak na grupie matematyka "moja odpowiedz na
sci.fizyka."
bo juz przegiales! O ile to ma cos wspolnego z matma (w niewielkim stopniu)
to z psychologia nic!


Czym JEST światło każdy WIE.


SEkwencja fotonów wprowadzaną w drgania.


Jakiś szalony NADczłowiek z GTW który nie ma pojęcia


Nietzsche'anizm ma byc uzasadnieniem napisania na .psychologie?
Kiepski powód.


o czytaniu wzorów wymyślił sobie, że wzór genialnego
Einsteina E = mc^2 jest potwierdzeniem równoważności
masy i energii.


To ma taki związek jak powiedzenie,ze
Cisnienie jest równoważnością Siły i powierzchni
P = F/m^2
To jest wzór po prostu.
(Albo np)
Moc prądu jest równoważna mocy miesni ptaka machajacego skrzydłami.
To tez idiotyzm?


Słynne autorytety naukowe podchwyciły tę
idiotyczną interpretację i zaleciły oszołomstwu jako


Kto ci dał prawo obrażani czyichś dokonań bez przedstwiania dowodów?


"jedynie słuszną TEORIĘ" do wkucia na pamięć.


Już ci na .fizyka tlumaczyłem, że w LO na pierwszej lepcji ze wzglednosci
powidzieli, ze teoria wzglednosci jest tylko przyblizeniem.


Szaleniec natomiast zamknięty w wariatkowie zapomniał
wyjaśnić: dlaczego skoro wszystko jest światłem
to się nie przenika?


O Panie ratuj przed zawałem! Wszystko jest energiia nie swiatlem! Powiedz
gdzie w tamtym wzorze masz światło? Ja widze tylko jakąs stałą, ktora jest
zgodna z predkoscia swiatla w prozni.


Przecież światło nie odbija się od światła. (sic!)


A skad wiesz, widziales? :
A neutrino? Jest wieksze od fotonu i nie moze trafic w takie wielkie
czasteczki z jakich sklada sie zała Ziemia.
Raz na jakis czas trafia i wtedy to widac w Borze (bodajze).
A pomyslales np tak, ze swiatlo "miesza sie" falą i zanika zanim jescze na
siebie wpadnie? Poza tym jest takie małe, że z prawdopodobienstwa wynika, ze
nie trafia w siebie(czesto)
Aha. I jeszcze jedno. Juz w LO uczyli mnie, ze ww zderzeniu fotonow moze
powstac materia.... no comment :/

W zakonczeniu zadaje Ci pytanie.
Czy lubisz pisać głupoty i czy libisz byc poniewierany?

----
Doker


On Sat, 6 Nov 2004 20:11:22 +0000 (UTC), Maciej Gawrysiak wrote:
Pare dni temu zamiescilem na tym forum pewne zapytanie

http://usenet.gazeta.pl/usenet/0,2.html?group=pl.sci.medycyna&tid=103...


To nie forum, to grupa dyskusyjna:) Różnica istotna wbrew pozorom:)


czy moglbys cos na ten temat powiedziec, przeczytalem gdzies wczesniej ze
jestes praktykujacym neurologiem. Czy odpowiedzi tam zamieszczone sa trafne?


Nie czytałem odpowiedzi, ale to o czym piszesz wygląda na fascykulacje.
Popełniłem na ich temat kiedyś takie coś (pod kątem ewentualnego FAQ,
którego na razie nie ma i nie wiadomo czy kiedykolwiek będzie):

Q: Od dwóch dni trzęsie mi sie powieka. Czy to coś poważnego? Podobno
pomaga na to magnez?
A: Stan o którym tu mowa to fascykulacje (drżenia pęczkowe) - pojedyńcze
lub występujące w seriach "drgania" mieśni. Są dość częste i o ile
pojawiają się w mięśniach, które poza tym nie wykazują zadnych zmian - z
reguły łagodne. Często obserwuje sie fscykulacje w mięśniu okrężnym oka,
mięśniach okolicy kciuka, mięśniu czworogłowym uda i mięśniu mostkowo -
obojczykowo - sutkowym. Fascykulacje, które mogą utrzymywać sie nawet
kilka dni dni w obrębie jednego mięśnia, to z reguły stan bez znaczenia
patologicznego, który zwykle pojawia sie i ustępuje samoistnie. Jedynie
w przypadku, gdy drżeniom pęczkowym towarzyszy osłabienie i/lub zanik
mięśnia można je uznać za objaw chorobowy.
W sytuacji kiedy fascykulacje mają charakter objawu chorobowego i są
bardzo uciążliwe dla pacjenta, niektórzy stosują leczenie
farmakologiczne - leki przeciwdrgawkowe (karbamazepinę, fenytoinę) czy
benzodiazepiny (clonazepam), ale w przypadku "niewinnych" fascykulacji,
ktore z reguły pojawiają się i znikają bez uchwytnej przyczyny,
stosowanie tych leków nie wydaje sie rozsądne. Preparaty magnezu mogę
mieć znaczenie w przypadku istniejącego niedoboru tego pierwiastka.


BDW. co z tymi mroczkami(iskierkami)?


Nie wiem - a z jakimi? :)

m.

borelioza stawowa, zanik mięśni ..
Czy borelioza mogła zająć mi wszystkie stawy?
Mam już tego wszystkiego dosyć.. Strzyka mi dosłownie każdy staw, i
to nie od czasu do czasu tylko przy każdym wykonywanym ruchu...
Stawy nie są opuchnięte i nie bolą, ale strzykanie tych stawów to
dla mnie potworny dyskomfort.Najpierw zaczeło się od kolana,
następnie poszły po kolei wszystkie pozostałe stawy Dodatkowo
uwidoczniły mi się na dłoni ścięgna wygladają na znacznie
pogrubione..Padło podejrzenie o rzs ale wszystkie wynik badań
reumatologicznych wychodzą w normie.
Najgorsze, że z moimi mięśniami dzieje się również coś niedobrego.
Mam okropne drgania mięśni - MgB6 oraz potas nie pomaga.
Mam wrażenie jakby jakieś robaki pełzały mi w mięśniach. Ale
obserwowałam jeszcze coś gorszego, mam wrażenie i to widać że
postepuje zanik mięśni szkieletowych. Uwidoczniły mi się znacznie
wszystkie kości, a ostanim czasie zanikają również mięśnie twarzy,
skóra traci swoja sprężystość i pojawiają się paskudne zmarszczki-
mam 25 lat a za niedługo będe wygladać jak 70 -letnia staruszka...
Dodam, że miałam wykonany WB i wyszedł mi wynik nieznacznie
podwyższony w klasie IgM, w płynie rdzeniowo-kręgowych wynik wyszedł
prawidłowy tak więc mam dziwne obajwy, z dnia na dzień czuje się
coraz gorzej.. Niewiem już do jakiego lekarza mam się udać, co ze
soba zrobić? zrobione miałam również EMG i rm głowy, i wszystko
wyszło ok, tak więc niewiem już co za paskudztwo mnie dopadło.. Bo
jeśli to nie borelioza to już niewiem co to może być.. Do tego
wszystkiego mam problemy z jelitami, ciągle jakieś wzdęcia.. Może
ktoś przechodził przez coś podobnego i będzie mógł doradzić jakie
badania można jeszcze wykonać ..Wszystko zaczeło się od marca a
dodam, że kleszcza miałam 4 lata temu..



Witam wszystkich po przerwie.Jestesmy po wizycie u Beaty.
Maz dzieki waszej pomocy jest w trakcie leczenia.Za co chciala wam wszystkim
podziekowac.
Dostaje wlewy z biotraksonu plus antybiotyki w tabletkach.
Po 3-4 dniach pogorszylo mu sie,dzieki Bogu to znaczy ze jest borelioza.
Napewno jak kazdy z was, na samym poczatku jest niecierpliwy,ma momenty
zalamania i mowi ze nic mu nie pomaga bo mu sie pogarsza.
Ale w glebi duszy wie ze to jedyna szansa na poprawe.
Ja czytam forum kiedy tylko mam chwilke czasu,stasznie tu duzo roznych
informacji ktore trzeba przeczytac.
Jedyne co mnie martwi to fakt ze maz nie ma takich hexrow jak wiekszosc na tym
forum.Na samym poczatku scielo go bardzo,prawie przestal chodzic,mial
pojedyncze kucia w stawach,bolalo go serce od czasu do czasu,to tu go kulo to
tam.Teraz raczej ma ogolne totalne oslabienie,drgania miesni(zwiekszyly sie
przy antybiotykach).
I co mnie najbardziej martwi zanik miesni,najbardziej rak i barkow ,wygladaja
jak patyczki, jakby byl sparalizowany.Cal czas prawie lezy ,jedynie to
jezdzimy na kroplowke raz dziennie,ale to dla niego meczarnia.Oczywiscie ja
prowadze.
W zeszlym tygodniu zadzwonilam do Heilpaktikerin(po niemiecku) po polsku chyba
Bioenergoterapeltka(medycyna naturalna).To ona jako pierwsza postawila mu
diagnoze borelioza plus grzybica rozsiana prawie w calym
organizmie.Opowiedzalam jej cala historie;ze ze lecze meza w Polsce bo nikt go
tu nie chce tak naprawde leczyc itd.Bylam w szoku kiedy zapytala czy maz dostal
3 rodzaje antybiotyku,bo inaczej nie jest to leczenie skuteczne.Czyli sa w
niemczech osoby ktore wiedza jak leczyc,ona nie moze nie jest przeciez lekarzem
no i nie moze wystawic L-4.Powiedziala mi tez ze mam podawac mezowi witamine
CiB co wy o tym sadzicie? A jesli codzi o grzybice to Fuconazolu nie mozna
przyjmowac w trakcie podawania antybiotykow.
A teraz to najgorsze co od niej uslyszalam, powiedziala ze w przypadku mojego
meza kiedy zaatakowany jest system nerwowy (ma tez plamki na mozgu)nie ma
szansy na wyleczenie.......
Co o tym wszystkim myslicie? Czy jest szansa na to zeby maz wrocil kiedys do
pracy?
Dzis mial 23 kroplowke w sumie ma miec 45,wiem ze jest dopiero na poczatku
leczenia.Moze jest ktos na forum ktory ma zaakowany centralny uklad nerwowy i
jest w podobnej sytuacji,prosze niech sie do mnie odezwie.
Znalazlam tez watek Michala naisalam do niego ale cisza ,mysle ze juz na forum
nie zaglada.
Pozdrawiam wszystkich zycze zdrowia i przesylam buziaki dla Reni-x ktora to w
kazdej chwili nas pociesza i bardzo duzo mi pomgla i pomaga choc sama tak
cierpi.To prawdziwy przyjaciel.
Kasia




Powered by MyScript