druki pzu

Tematy

gifoland


Po moich pismach PZU podesłało mi dodatkowo "Druk zgłoszenia szkody
osobowej z ubezpieczenia OC" ale istnieje jeszcze przecież ubezpieczenie
NNW sprawcy.


robisz zgloszenie szkody osobowej z OC sprawcy, podobnie jak za uszkodzony
pojazd.
nie ma czegos takiego jak NNW sprawcy z ktorego ty moglbys skorzystac,
mylisz pojecia.


Dodatkowo posiadam ubezpieczenie grupowe z pracy (też w PZU). Czy należy
mi się ubezpieczenie z ubezpieczenia NNW mojego ubezpieczyciela?


dalej mylisz NNW z ubezp. grupowym, to sa dwie rozne polisy.
z jednego i z drugiego mozesz zglosic szkode, jesli doznales uszczerbku na
zdrowiu.


Czy te wszystkie ubezpieczenia się nie wykluczają (kiedyś były jakieś
zapisy, że jeżeli otrzymało się odszkodowanie z 1 źródła to z innego już
nie można starać się - tak mi się przynajmniej wydaje).


takie przepisy dotycza ubezpieczen majatkowych a nie osobowych.
tutaj z kazdej polisy mozna dostac odszkodowanie.


Może jeszcze jakieś inne nieznane mi dotąd formy odszkodowań których nie
znam.


narazie wystarczy :-)

pozdr.
jacek

Robert napisał(a):

Tak się składa, że w ciągu ostatnich 3 lat 4 razy starałem się o odszkodowanie z
cudzego OC. PZU w Katowicach ma bardzo wygodnie położoną siedzibę Centrum
Likwidacji Szkód (w Mysłowiach na giełdzie samochodowej), przjeżdża się pod sam
pawilon, czeka się 15-20 minut, wypełnia druk

- czynne tylko w godzinach pracy normalnych ludzi


8-18
Każdy zdąży. Wybacz, żeby było czynne 6-23...

- na przyjazd likwidatora do warsztatu czeka się troszkę dluzej


Pewnie tak. Na szczęście zawsze miałem auto zrąbane tak, że dało się dojechać.

a potem w ciągu 2-4 tygodni
pieniążki przychodzą przelewem na konto osobiste.
- takiego rozwiazania sami nie proponuja


Jest na formularzu - można zaznazyć do wyboru:
- wypłata w kasie PZU w Katowicach
- przekaz pocztowy
- przelew na konto

- wymuszaja oczekiwanie na potwierdzenie od sprawcy nawet pomimo raportu
policji


Nieprawda. Jeśli na miejscu była policja, to już nie czekają. Raz dostałem zwrot po 6
(sześciu) dniach od zgłoszenia szkody. Policja była na miejscu, wina przesądzona,
sprawca miał OC też w PZU.

- moze likwidowales z wlasnego AC w PZU


Nie mam AC nigdzie. Szkoda pieniędzy. Taniej wychodzi dbac o samochód i uważać na
drodze. Przez ostatnie kilka lat zaoszczędziłem w ten sposób parę tysięcy zł.


przemek wrote:
A dokładnie sytuacji w jakiej się znalazłem - mam kredyt na samochód i co
roku przedstawiam dowód opłacenia i cesji polisy AC. W tym roku mam jeden
druk na którym jest OC jak i AC a bank zażądał oryginału polisy - czy w
związku z tym mogę jeździć z potwierdzoną kopią polisy? Poprzednio miałem
oddzielne druki na OC i AC, więc nie było problemu.

Pozdrawiam

--
Przemysław Roman      ICQ: 108988744         GG: 2196919
Uapy precz od Trójki: http://www.tajniak.nsbi.pl/protest
< Use przem_r as a username instead of my initials


Lub dostajesz 'potwierdzenie' na oryginalnym druku
PZU  o tym, ze masz polise OC nr.... wazna od - do,
na pojazd o numerach .....

Grzegorz Korzeniewski napisał(a) w wiadomości:
<72u32u$36@Waldemar.mat.uni.torun.pl...


Witam,

Mam drobne pytanie. Kupiłem smaochód po raz pierwszy w życiu i po raz
pierwszy płaciłem też OC i AC (jako, że trzymam samochód "pod
blokiem").
Okazało się, że mogę zapłacić w 2 ratach. Właśnie zbliża się termin
płacenia
drugiej raty AC i tu moje pytanie: czy ktoś (agent ubezpieczeniowy,
który
mnie obsługiwał) zgłosi się do mnie po tę drugą ratę, czy to ja mam
pytać w PZU jak sprawę załatwić? Kto musi pilnować terminu płatności
2 raty: ja czy ubezpieczyciel?


Powinni Ci przyslac druczek, mnie zawsze przysylaja.
Choc wlasnie dzis placilem bezposrednio u nich bo
zgubilem druk.

Jacek.


roommat@poczta.onet.pl wrote:
| Mam jednak watpliwosci co sie dzieje kiedy poszkodowany jest platnikiem
| VAT, ale na dniach bede to przerabial...

Po pierwsze - nie platnikiem, a podatnikiem

Po drugie - co ma byc? Dostaniesz odszkodowanie netto. Naprawisz, a VAT sobie
odliczysz.
Ot i co...


Niezupelnie- napisalem oswiadczenie, ze auto nie jest wpisane do
"srodkow trwalych" i ze jest prywatna wlasnoscia bedac jednoczesnie
wykorzystywanym w celach sluzbowych w firmie wlasciciela, co z kolei
ulatwi uwiarygodnienie potrzeby uzycia auta zastepczego; jest to zreszta
zgodne ze stanem faktycznym i wystarczylo, zeby warsztat odebral
odszkodowanie brutto.
Zalezalo mi na tym o tyle, ze mam w US duza nadplate VAT-u i srednio mi
zalezalo na kredytowaniu kogos przez najblizszy okres kwota ponad 2kzl...
Wracajac zas do przejsc z PZU to wiekszym problemem bylo pozostawienie w
oddziale upowaznienia do odbioru pieniedzy przez warsztat- okazuje sie,
ze pani inspektor nie wystarczy podpisanie druku przez wlasciciela auta
w jej obecnosci- potrzebne jest poswiadczenie notarialne; jak sie jednak
pozniej okazalo trzeba bylo pojsc do pracownika TU wyzszego szczebla,
ktory sprawe przyklepal, niemniej zastanawia mnie co w takim razie wolno
i po co tam siedzi pani inspektor oraz co to za funkcja "specjalista"
skoro jest wazniejsza od inspektora...

Pozdrawiam, Marcin
---

Użytkownik veronka napisała:


Pani w PZU powiedziala, ze caly rocznik musi
skonczyc 25 lat, czyli brak zwyzki obowiazuje dopiero w wieku 26 lat.
Przed rokiem mialem taka sytuacje: jestem urodzony w lutym, ubezpieczalem
auto w sierpniu. Ubezpieczylem bez zwyzki u agentki, a teraz przychodzi do
mnie windykator z PZU i chce nadwyzke sciagnac.


U mnie było właśnie tak samo. Z tym,że od razu naliczyli mi wyższą
stawkę, ale na druku nic nie było napisane, że jest ta zwyżka (były
tylko zniżki za bezszkodowość i kontynuację ubezpieczenia).


Bylem w PZU i "wyszarpalem" ich wewnetrzne rozporzadzenie, ktrore przeczy
ich praktykom.
"par. 3.3. W odniesieniu do posiadaczy pojazdow - osob fizycznych w wieku DO
25 lat skladki taryfowe okreslone w ust. 1 ulegaja zwiekszeniu o 30%."


Napisz, czy udało ci się coś załatwić. Byłbym też wdzięczny jakbyś
podesłała mi to rozporządzenie.


| go zawsze za free jak u nas pzu i nie jest na osobnym papierku tylko

Nie jest za free, tylko w cenie.
Tak w PZU jak i w cywilizowanym swiecie.
U nas PZU pierwsze zaczelo sie tu stosowac do unijnych standardow.
Proste zasady - masz ubezpieczenie komunikacyjne w swoim kraju -
masz wolna glowe o ubezpieczenie za granica. Czyli zielona karta
do lamusa - docelowo.


poki co to standartowo z PZU dostajesz tylko ubezpieczenia na kraj, jesli
chesz Zielona K to musisz to zglosic i jest wypisywana na takim samym druku
jaki stosuja wszystkie firmy ubezpieczeniowe...

pozdrawiam,

  carlo
 *****************************
 SkyDive is my favourite waste of time

El_Chueco napisał(a):


A druk ktory zlozylem do US (kopie i oryginal do podbicia) to mam dac
przy rejestracji?


Kiedyś (2 lata temu )wymagali, ale ostatnio jak rejestrowałem, czyli
tydzień temu, już nie wymagali . Więc pewnikiem coś się zmieniło.

  i to ubezpieczenie OC - to kogo ma byc moje nowe (na


jakich zasadach sie auto ubezpiecza - przeciez nie mam go
zarejestrowanego jeszcze) czy wlasciciela poprzedniego?


W WK składasz stare OC, które dostałeś od sprzedającego.
Za to potem, w tym samym dniu w którym dostaniesz z WK tablice i dowód
rej., wykupujesz w TU nową polisę OC dla siebie, wg swoich zniżek i na
swoje nazwisko. Najlepiej nie w PZU, bo są kwaśni i śmierdzą (przyp.
aut.) ;P.


Jak wyglada kolejnosc - UMOWA -US -WK -TU


Dokładnie. Możesz do US pójść później, byle jednak skarbówkę załatwić w
ciągu bodajże 14 dni. Poszukaj w archiwum, żeby się upewnić.

czy UMOWA -US -TU -WK ?

Nein. :)

I jak - proste?

pozdrowienia!


On Fri, 15 Sep 2006 21:48:11 +0200,  Dr Dex wrote:
- czy mi sie te pieniadze naleza (Pani z Alianza zarzekala sie ze tak)


No jak najbardziej - w koncu je wydales na naprawe.
Chyba ze PZU sie wyda ze za naprawe juz i tak przeplacono ..


- czy w PZU jest jakis gotowy druk w tej kwestii czy powinienem sam napisac
pismo ?


Hm, ma stosowne druki do tego [tzn zwykle zgloszenie szkody], ale tez
juz powinna byc rozpoczeta twoja sprawa od Allianza - zaoszczedzilbys
sobie pisaniny.


- ile ta sprawa moze trwac ?


PZU .. z miesiac :-)


- jak ja rozegrac aby trwala jak najkrocej ?


Doliczyc od razu odsetki za 2 miesiace, moze sie wezma na ambicje
i zalatwia wczesniej :-)

J.

Witam

Altanka byla ubezpieczona. Na druku ubezpieczenia jest podana jej
wartosc w stanie nowym na 10.000 zl. Rok budowy 1990. Jej wartosc
przyjeta do ubezpieczenia w 2002r to 7.000 zl. Zuzycie oceniono
na 14 %.
No i domek sie spalil. Do gruntu.
Nasz "kochany" Powszechny Zaklad Udreki wyliczajac kwote
odszkodowania ocenil, ze faktyczne zuzycie budynku bylo w
wysokosci 86 %. Przyznano zatem odszkodowanie w sumie 853 zl.

Czy cos jest tu nie w porzadku, czy to normalne, ze placac za
ubezpieczenie moge placic jak za domek ze zlota, a oni wycenia go
po szkodzie jak za domek ze slomy i gliny?
Jakich uzyc argumentow przy odwolaniu od takiej decyzji? Przy tej
sumie ubezpieczenia juz warto zalozyc sprawe. Jak to zrobic i co
napisac? Moze ktos mial juz podobny przypadek? Wyglada na to, ze
PZU stosuje metode malych krokow do tylu. Najpierw nie chcieli
dac nic i napisali nie na temat jakies brednie z innych swoich
przypadkow (zupelnie jak tpsa:) Odwolalem sie i na razie mam
853zl. Nadal jednak nie zgadzam sie z takim zalatwieniem sprawy.

Wydaje się że nie ma już rozsądnych ludzi wierzących
że artykuł GW był prawdą. Teraz trzeba dochodzić
dlaczego został napisany, puszczony do druku.
Samo usunięcie Brachmanskiego nie było jedynym celem.
Według mnie wszystko to się dzieje po to by zniwelować
skutki pracy komisji śledczej ds sprzedaży PZU.
Zła wiadomość - w sprawie sprzedaży PZU umoczone są
różne korporacje a raczej ludzie różnych korporacji.
Jedyna szansa zmiany systemu na bardziej przyjazny
ludziom to taka że korporacje zaczną walczyć ze sobą
Sędziowie z dziennikarzami, dziennikarze z politykami
i po przekątnej także inne korporacje policjanci z
prokuratorami.

Spokojnie...
Ustawa jasno mowi, ze PZU (ubezpieczyciel) ma nieprzekraczalny termin 30 dni.
Jesli go przekrocza, bez podania jasnej przyczyny - zaakceptowanej przez
Ciebie - to moga sie pocalowac w pupe. Musza Ci juz ta kase wyplacic.

Spokojnie, ja mialem WSZYSTKO na papierze, sprawca sie przyznal, ba sam ze mna
pojechal do swojego PZU i przy nich na ich druku to POTWIERDZIL. Jednak nie
pomoglo, Pani Kierwonik z PZU sobie "ustawke" wymyslila i sprawa sie
przeciagala. Skonczylo sie tak, ze sprawca sie chyba z 5 razy przyznawal im na
pismie, ze jest sprawca, i dopiero po 3 miesiacach sie UDALO!!! - chodzilo o
3700 zl!!! - uszkodzona klapa, zderzak - Toyota Corolla. Dobrze, ze moglem z
tym jezdzic!

Podam, ze wina kolesia byla ewidentna. Ja sie zatrzymuje aby ustapic
pierwszenstwa - przed znakiem - a on sie zagapil i bum w tyl... Policja byla
wezwana, ale jak przyjechali i zobaczyli, ze wlasciwie to nikt niczego sie nie
wypiera, to sami poradzili, ze niby ich nie bylo, bo jak by byli to musieli by
mandat dac, a po co komu szkodzic skoroa sa winni i sie nie wypieraja.

Mowie wam, PZU to KOSZMAR.



Powered by MyScript